Duże sieci usługowe kuszą rabatami, promocjami oraz wyprzedażami. Niejednokrotnie skuszeni chwytliwymi reklamami zapominamy jednak aby przyjrzeć się dokładnie przedstawionej ofercie. Czy techniki stosowane przez setki przeszkolonych specjalnie do tego celu pracowników przynoszą efekty?
Właściwy dobór słów jest w stanie skutecznie zwiększyć zamawiane przez nas m. in. porcje jedzenia. Wielu z nas jest nieświadomych technik sprzedażowych jakie wielokrotnie są na nas wywierane. Poniżej przedstawimy kilka z nich.
Zamawiając jakikolwiek zestaw w sieci fast foodów, z reguły mamy na myśli ten jaki jest oferowany w menu. Tradycyjny zestaw to: kanapka, frytki oraz napój. Przyjmijmy, że z zamiarem zakupu takiego zestawu zjawiliśmy się na miejscu. Doczekawszy się swojej kolejki dzielnie składamy zamówienie. Już w pierwszej kolejności, gdy tylko używamy słowa zestaw, pada pytanie: czy powiększony? Na zadanie pytanie nie mamy zbyt wiele czasu na zastanowienie się, gdyż widzimy za nami kolejkę niecierpliwiących się ludzi więc nie analizujemy czy rzeczywiście potrzebujemy dużego napoju i dużych frytek skoro przyszliśmy tylko coś szybko skonsumować. Może rzeczywiście jesteśmy bardziej głodni niż myśleliśmy a przecież powiększony zestaw to tylko ponad złotówkę drożej niż zakładaliśmy. A co tam, niech będzie powiększony. Do picia bierzemy kawę. Ciastko do kawy w promocji, tylko złotówka różnicy bo zakupując zestaw jest zniżka. Przy oddzielnym zakupie wychodzi kilka złoty drożej. No jak tak tanio to jeszcze ciastko poproszę. Na bogato, zresztą są to promocje, więc czemu mam z nich nie skorzystać.
Mimo, że zakładaliśmy wydanie około 15 złotych nasz rachunek jest większy o kilka złotych niż pierwotnie zakładaliśmy. Jak to możliwe? Wśród wielu technik stosowanych w celu zwiększenia sprzedaży jest tzw. podbijanie zamówienia. Dotyczy to pytania o powiększony zestaw. Kolejną zasadą jest tzw. sprzedaż łączona : czyli ciasteczko do kawy.
Czy jednak idąc z zamiarem szybkiego napełnienia żołądka myśleliśmy o dużej porcji i ciastku czy o czymś zupełnie innym?
Niejednokrotnie zakup większej ilości danego artykułu łączy się z otrzymaniem gadżetu w postaci smyczy, kubka czy długopisu. Jednakże analizując wydaną na wspomniany artykuł kwotę pieniędzy niejednokrotnie okazuje się, że w to miejsce moglibyśmy nabyć długopis lepszy gatunkowo czy inny wabik jaki nam zaoferowano.
Technik sprzedaży jest wiele, jednak aby się ustrzec przed kupnem rzeczy, które nie są nam w żaden sposób potrzebny należy przestrzegać trzech podstawowych zasad:
- Słuchajmy uważnie pytań jakie są nam zadawane
- Nie dajmy się zwabić promocjom, dzięki którym oszczędzamy złotówki na artykułach, których pierwotnie nie mieliśmy zamiaru nabyć.
- Nie spieszmy się i nie ulegajmy presji oczekujących w kolejce osób.