Nie ma co ukrywać, kredyty hipoteczne są w tej chwili tak tanie, że warto pomyśleć o zakupie własnego mieszkania. Tyle tylko, że to zobowiązanie na bardzo wiele lat i naprawdę nie warto się decydować na kredyt, dopóki nie przemyślimy dobrze swojej decyzji i nie dowiemy się, jak go wziąć, aby nie przepłacić.
Wkład własny
Rzecz jasna, nawet mając niski wkład własny, można skorzystać z kredytu. Są tacy, którzy nawet te niewielkie 20% finansują za pożyczone pieniądze. To naprawdę nierozsądne. Zacznijmy od uskładania jak największej kwoty, choćby po to, aby sprawdzić, czy będziemy w stanie spłacać raty. Jeśli jesteś na takim etapie, że nie umiesz odłożyć 500 złotych miesięcznie, nie myśl, że za jakiś czas łatwo ci będzie spłacić 800 zł raty.
Maksymalne możliwe zadłużenie
Banki zwykle optymistycznie patrzą w przyszłość i obliczają naszą zdolność finansową na stosunkowo wysokie środki. Zastanów się jednak, czy to nie nadmiar optymizmu. Mniejsze czy większe zawirowania finansowe zdarzają się przecież każdemu, a jeśli zadłużysz się maksymalnie, może ci być trudno sięgnąć po kolejną pożyczkę, np. na zakup auta, które niezbędne ci będzie do pracy. Bank może pozwolić sobie na optymizm, ty patrz realnie i raczej weź mniej, niż więcej.
Maksymalny okres kredytowania
Oczywiście oznacza to zwykle zdecydowanie niższą ratę, ale ze względów ekonomicznych jest zupełnie nieopłacalne. Im dłuższy jest okres, na który bank udziela nam kredytu, tym wyższe odsetki należy zapłacić. Nadmiar strachu w tym przypadku nie popłaca, bo zdecydowanie lepiej od razu wysoko ustawić sobie poprzeczkę. Nie chodzi przecież o to, aby być czarnowidzem. Zawsze jest nadzieja na podwyżkę czy znalezienie dodatkowej pracy, a w przypadku trudności bardziej opłacalne może być skorzystanie z wakacji kredytowych.
Spłacanie tylko raty
Skończyły się czasy, gdy nadpłacanie kredytu się nie opłacało. Zawsze opłaca się spłacić kredyt, bo nie ma na rynku takich lokat czy kont, które dawałyby wyższe oprocentowanie niż odsetki od kredytu bankowego wraz z marżą. Policz dokładnie i wybierz dobry moment. Pamiętaj, aby każdą nadwyżkę: nagrodę, premie, spadek czy wygraną w lotka, wpłacać na rzecz spłaty kredytu. Im szybciej się go pozbędziesz, tym szybciej zyskasz wolność finansową.
Nie przywiązuj się do banku
Nawet jeśli konto w danym banku masz od czasu, gdy tylko zacząłeś zawodową pracę, nie przywiązuj się. Najbardziej życzliwa pani Janinka, którą znasz od wielu lat, jest tylko pracownikiem, zatrudnionym po to, aby bank zarabiał. Jak każda inna firma, bank ma przynosić zyski i szukać klientów dlatego, zanim weźmiesz kredyt, zbierz oferty przynajmniej z kilku z nich i staranie je porównaj. Nie bądź sentymentalny i pamiętaj, że po kilku latach możesz negocjować kredyt i po prostu przenieść go do konkurencji, jeśli tylko zaoferuje ci korzystniejsze warunki.